Jakie będzie miało włosy? Jakie będzie miało oczy? Te pytania frapują rodziców niemal tak jak płeć mającego się narodzić dziecka. Płci przewidzieć nie sposób, ale na temat koloru włosów i oczu można przynajmniej trochę pospekulować, ponieważ są to cechy dziedziczne. Sęk w tym, że stoi za nimi nie jeden, lecz wiele genów i dlatego nawet jeśli oboje rodzice mają oczy niebieskie,inaczej niż w kwestii płci, USG niczego nie wyjaśni). A wtedy… a wtedy okaże się, że właściwie dalej nic nie wiadomo, bo oczy noworodka są przepastne jak dwie studnie. Dopiero gdy maluch skończy 2,3 miesiące, jego tęczówki mogą powoli zacząć ciemnieć. Gdyby tak się nie stało, to dziecko będzie miało raczej oczy jasne, a ich barwa wyklaruje się ostatecznie w drugim roku życia.
Jeszcze trudniej przewidzieć kolor włosów, tym bardziej, że możliwych odcieni jest nieskończenie wiele. Z jednym wyjątkiem: jeżeli oboje rodzice są rudzi, to dziecko też będzie rude. W pozostałych przypadkach znowu trzeba poczekać do narodzin. A wtedy najczęściej okazuje się, że dziecko jest… łyse. Chociaż nie zawsze – niektóre maleństwa zadziwiają bujną czupryną, zwłaszcza jeśli nie spieszyły się z przyjściem na świat. Pierwsze włoski stopniowo się wycierają, a na ich miejsce wyrastają nowe, mocniejsze i często innego koloru.
Blondyn, brunet a może rudy?
Depresja po ciąży
Co robić, kiedy kryzys przyjdzie?
Spróbuj zaakceptować swój stan – nie obwiniaj się, że na razie nie odczuwasz radości i że nie przepełnia cię miłość do maleństwa. Przecież już wiesz, że początki macierzyństwa bywają trudne! Świadomość ta zwykle mamom pomaga. Za każdym razem, gdy czujesz, ze mimo wszystko dopadają cię czarne myśli, powtarzaj sobie w duchu: ?To jeszcze nie koniec świata, to depresja. Niektóre mamy tak mają. To mija”. Opowiedz bliskim, co czujesz – nawet jeśli się wstydzisz i niepokoisz, jak to przyjmą. Oni i tak widzą, że coś ci dolega. Jeśli nie zechcesz rozmawiać, będą martwić się jeszcze bardziej. Wytłumacz, że ten depresyjny nastrój zapewne nie minie z dnia na dzień. Nie wahaj się również powiedzieć, że potrzebujesz teraz od nich bardzo dużo serdeczności, wyrozumiałości i opieki, Wyjdź do ludzi! Choć najchętniej schowałabyś się w mysią dziurę, dzwoń do wszystkich, których lubisz i pomimo wielu obowiązków spotykaj się z nimi jak najczęściej. Przełam obawy i powiedz im szczerze, że kiepsko się miewasz i potrzebujesz ich towarzystwa.
Depresja po porodzie
Kilka miesięcy przed porodem zaplanuj pomoc. Nawet jeżeli jesteś z natury energiczna i samodzielna, zastanów się, kto i w jaki sposób mógłby ci pomóc w pierwszych, trudnych tygodniach po porodzie. Zapytaj, np. teściową, czy mogłaby podrzucić ci obiad i umów się z kimś, kto podjąłby się codziennego zabierania malca na spacer. Zaplanujcież mężem, jak zorganizować obowiązki domowe kto będzie robił zakupy czy odbierał starsze dziecko z przedszkola. Porozmawiaj z bliskimi o depresji poporodowej, Sprawdź, czy twój mąż i mama wiedzą, że taki problem istnieje, Świadomość, ze TO się może zdarzyć pomoże im zrozumieć, gdy np. zobaczą cię płaczącą w poduszkę na szpitalnym łóżku. Przygotuj sobie ?grupę wsparcia”. Postaraj się nawiązać kontakt z innymi młodymi matkami. Nie ma jak pomoc kogoś, kto doskonale rozumie, co przeżywasz. Warto zapisać się do szkoły rodzenia blisko miejsca zamieszkania lub ?złowić” jakąś mamę w czasie pierwszych spacerów z dzieckiem. Nawet jeśli jesteś z natury nieśmiała i z trudem nawiązujesz kontakty, spróbuj się przełamać.
Depresja po porodzie
Wiele czynników może powodować poporodową depresję. Czasem występują one wszystkie razem, ale nierzadko – tylko niektóre. Oto główne z nich:
Burza hormonów
Po urodzeniu dziecka gwałtownie spada poziom hormonów płciowych, co może wywołać nastrój depresyjny. Niektóre kobiety są bardziej niż inne wrażliwe na takie zmiany.
Zmęczenie i brak snu
Poród jest wysiłkiem porównywanym do wielokilometrowego biegu. Sportowiec po takim maratonie spałby pewnie wiele godzin, a mama nie może, bo dziecko niemal nieustannie domaga się karmienia i opieki. Wyczerpują się siły fizyczne i psychiczne, a to grozi depresją.
Dolegliwości fizyczne
Świeżo upieczonej mamie dokucza rana po nacięciu krocza lub cesarskim cięciu, bolą piersi nie przyzwyczajone jeszcze do karmienia, często doskwierają też hemoroidy czy kręgosłup. To wszystko odbiera jej spokój i radość życia.
Samotność w szpitalu
Swoje radości i smutki młoda mama wolałaby przeżywać w domu, w otoczeniu bliskich, ale musi jeszcze zostać w szpitalu. Personel, zwykle przeciążony pracą, ogranicza się do kontrolowania stanu zdrowia dziecka. Oczekuje, że kobieta nie będzie ?zawracać głowy” dodatkowymi pytaniami ani swoimi problemami.
Nadmiar obowiązków
Opieka nad dzieckiem jest absorbująca, jak tu znaleźć czas i siły na posprzątanie, ugotowanie obiadu, zadbanie o własny wygląd? Przygnębia bałagan i bezradność wobec tak wielu zadań.
Niepokój i strach o dziecko, kłopoty z jego karmieniem i pielęgnacją
Dlaczego płacze, czemu zrobiło taką dziwną kupkę-zaniepokojona młoda mama gorączkowo szuka odpowiedzi na stale pojawiające się pytania. Chce karmić piersią, ale nie zawsze jej to wychodzi. Czuje, że zawiodła jako matka.